Przyszłość należy do LED

Miniaturowe diody LED to wysoka wydajność, trwałość, dobra jakość światła, oszczędność i ekologia. Znane od lat 60. XX wieku, dopiero dzisiaj są dostępne dla każdego. LED to skrót od angielskiego terminu light emitting diode (diody emitujące światło lub elektroluminescencyjne).

W języku potocznym mówimy po prostu ledy lub diody LED, co jest masłem maślanym. Producenci na określenie żarówek LED forsują termin lampy LED. Jest on jak najbardziej logiczny, bowiem w jednej takiej lampie może być nawet kilkadziesiąt pojedynczych diod, i pewnie mógłby się przyjąć, gdybyśmy lampy – te, w których mocujemy żarówki – powszechnie nazywali oprawami. W przeciwnym wypadku powstaje niepotrzebny galimatias znaczeniowy.

Jak działają źródła światła LED?

W tradycyjnych żarowych żarówkach prąd elektryczny przepływa przez cienkie włókno z trudno topliwego wolframu (pierwotnie był to grafit), nagrzewając je do temperatury, w której dochodzi do emisji światła. Natomiast światło emitowane przez żarówki LED pochodzi z ruchu elektronów w materiale półprzewodnikowym. Podobnie jak w małych układach scalonych.

Poza tym żarówka LED po włączeniu potrzebuje ledwie mikrosekund, aby świecić z pełną efektywnością (ze świetlówkami bywa różnie). Diody LED są też odporne na wstrząsy, uderzenia i wibracje. I co ważne, nie szkodzi im częste włączanie i wyłączanie, czego nie można powiedzieć o świetlówkach. No i do wszystkich żarówek LED można stosować ściemniacze. To również cieszy. Wysoka wydajność oznacza niski pobór energii, a to sprawia, że nie musisz się martwić o rachunki. Żarówki LED zużywają 85 proc. mniej energii niż tradycyjne, świecą ponad 50 tys. godzin, czyli do 20 lat! To 25 razy dłużej niż tradycyjne żarówki i mniej więcej dziesięć razy dłużej niż typowa świetlówka energooszczędna.

Diody wbudowane będą świecić nawet dwa razy dłużej. A wszystko dlatego, że w zwykłej żarówce aż 95 proc. energii zamieniane jest w niepotrzebne ciepło, a tylko 5 proc. w światło. Tymczasem żarówki LED aż 50 proc. dostarczanej energii przetwarzają w światło. Dzięki temu niemal nie trzeba ich wymieniać. To bardzo praktyczne, szczególnie w wypadku opraw trudno dostępnych. Sama często zwlekam z wymianą wypalonej żarówki, jeśli jest na tyle wysoko, że bez drabiny się nie obejdzie. Co więcej, żarówki LED nie przepalają się całkowicie, a ich blask (strumień świetlny) po prostu stopniowo słabnie. Średnią trwałość LED określa się jako czas, po jakim straci 25 –30 proc. mocy. Można więc powiedzieć, że żarówki LED są drogie, ale za to naprawdę tanie w eksploatacji.

Zaletą źródeł LED jest też dobre, równe światło

Dzięki bardzo dokładnej selekcji w żarówkach i modułach LED występują wyłącznie diody wytwarzające światło o jednolitej temperaturze barwowej. Najczęściej rozwiązania wykorzystujące LED, dają ciepły biały kolor światła, pomiędzy 2700-3000 Kelvinów. Nie grozi nam więc, że dom oświetlony źródłami światła LED będzie tak przytulny, jak stacja benzynowa nocą.

A gdy uświadomimy sobie, że oświetlenie pochłania średnio 25 proc. całkowitego zużycia energii elektrycznej w gospodarstwach domowych, to okazuje się, że jest o co walczyć! Dzięki niskiemu poborowi mocy nie musimy się martwić o rachunki za energię. Specjaliści obliczyli, że wymieniając tradycyjną żarówkę 60 W na jej odpowiednik LED, na samych kosztach energii oszczędzimy w ciągu 15 lat około 375 zł. Warto policzyć, ile żarówek mamy w domu, by suma oszczędności zrobiła na nas wrażenie.

W przeciwieństwie do żarówek energooszczędnych, żarówki LED nie zawierają rtęci

A jeśli uda się tak zaprojektować oświetlenie wbudowane, by umożliwić jego łatwy demontaż, to mogą też podlegać recyklingowi. Większa wydajność to również korzyść dla środowiska. Źródła światła LED pozwalają obniżyć zużycie energii o 21,25 proc. (z 25 do 3,75 proc.). A że rzadziej wymagają wymiany, zmniejsza się także ilość odpadów, wykorzystanych surowców, mocy przerobowych i opakowań. Niższe są także koszty transportu. Dość powiedzieć, że wymiana jednej żarówki żarowej na LED przez milion osób umożliwiłaby ograniczenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery, którą uzyskalibyśmy wyłączając z eksploatacji 6 700 samochodów, lub sadząc 17 milionów drzew rocznie.

I jeszcze jedna dobra wiadomość. Oświetlenie LED nie jest szkodliwe dla wzroku: nie emituje promieniowania ultrafioletowego (UV), ani promieniowania podczerwonego (IR).

Więcej informacji na: Genialnydom.pl

- Home Broker -

Warto przeczytać: