Analizy

Od kwietnia gaz zdrożeje nawet o 10%

Korzystający z gazu do gotowania i ogrzewania mieszkań od kwietnia zapłacą więcej za utrzymanie nieruchomości. URE zatwierdził podwyżki cen tego paliwa. Wyniosą od 7 do nawet 10% w zależności od tego, do czego gaz jest używany.  Opublikowana dzisiaj decyzja prezesa URE, zatwierdzająca nową taryfę gazową, zakończyła kilkumiesięczny spór pomiędzy regulatorem rynku, a spółką PGNiG o podwyżkę cen gazu. Przypomnijmy, że już w grudniu PGNiG wnioskował o zgodę na podwyżkę nawet o 20%, na co urząd nie wyraził zgody. Ogłoszone taryfy zakładają co prawda wzrost cen przekraczający poziom inflacji, ale dwucyfrowy wzrost odczują tylko ci, którzy gazem ogrzewają domy. W wywiadzie dla Radia PiN, prezes URE Marek Woszczyk przedstawił skalę podwyżek. W gospodarstwach domowych, w których gaz jest wykorzystywany tylko do gotowania, rachunki wzrosną o 7,2%, w przypadku wykorzystywania gazu również do ogrzewania wody skala podwyżek nie powinna przekroczyć 9,4%. Decyzję URE najbardziej odczują osoby ogrzewające domy – w ich przypadku podwyżka opłat przekroczy 10%. Nowe taryfy mogą wejść w życie od początku kwietnia, co oznacza że gospodarstwa domowe wykorzystujące gaz również do ogrzewania mają szansę zakończyć sezon grzewczy przed wejściem w życie podwyżek – co powinno ograniczyć wzrost kosztów utrzymania domów w 2012 roku. Z pewnymi nadziejami można wiązać ponadto toczący się przed sądem arbitrażowym spór między PGNiG a Gazpromem dotyczący cen gazu. Wyrok sądu arbitrażowego jest wiążący dla obu stron, a w sytuacji gdyby polska spółka wygrała proces mogłaby dodatkowo liczyć na zwrot nadpłaty za okres od momentu wytoczenia arbitrażu. PGNiG wygrałoby proces, URE mogłoby zażądać obniżki cen gazu dla końcowych użytkowników.Nawet o 10 zł drożej co miesiąc Określenie wpływu podwyżek opłat za gaz na utrzymanie mieszkania i domu w tym roku jest dość trudne. Podwyżka wchodzi bowiem w życie po zakończeniu sezonu grzewczego. Jeśli jednak przyjąć udział kosztów gazu w kosztach utrzymania nieruchomości na poziomie 12% (dane GUS) i koszt utrzymania nieruchomości na poziomie 218,4 zł na osobę (szacunek Home Broker za luty 2012), to przeciętny koszt paliwa gazowego na osobę w gospodarstwie domowym przed podwyżką wynosił ok. 26,2 zł. Dla czteroosobowego gospodarstwa domowego oznacza to miesięczny rachunek w wysokości około 105 zł. Podwyżka o 7-10% będzie oznaczała wzrost kosztów utrzymania nieruchomości o ok 8-11 zł miesięcznie. Zgodnie z komunikatem URE o tyle więcej mają zapłacić za gaz odbiorcy, którzy wykorzystują go do gotowania i ogrzewania wody (dokładnie podwyżka ma wynieść niespełna 9 zł). W przypadku odbiorców, którzy gazem ogrzewają wody, rachunki co miesiąc będą większe średnio o ponad 35 zł. Arkadiusz Rojek Home Broker

Energia zdrożała o prawie 7%

O 6% wyższe niż przed rokiem były w lutym ceny związane z użytkowaniem mieszkania i zakupem energii elektrycznej. Tempo wzrostu tych cen było takie samo jak w styczniu, choć „cała” inflacja przyspieszyła. Wbrew oczekiwaniom ekonomistów inflacja ponownie wzrosła w lutym, do 4,3% z 4,1% w styczniu – podał GUS. To zaskoczenie dla rynku, bo uśrednione prognozy wskazywały na to, że inflacja powinna utrzymać się na poziomie ze stycznia. Wyższa inflacja to m.in. skutek rosnących cen związanych z użytkowaniem mieszkania, który spowodowały wzrost inflacji o prawie 1,4 pkt. proc. Winę za taki stan rzeczy ponosi przede wszystkim drożejąca energia, w tym energia elektryczna, opał, gaz oraz energia cieplna. W lutym koszty zakupu nośników energii były o 6,8% wyższe niż przed rokiem, co odpowiada poziomowi ze stycznia. Energia to jeden z najszybciej drożejących składników wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych. W szybszym tempie drożeje tylko transport (wzrost całej kategorii o 10,3% rok do roku; paliwo zdrożało o 17,2%). Na szczegółowe pozycje dotyczące cen związanych z utrzymaniem mieszkania trzeba poczekać do następnego miesiąca. Ostatnie dostępne dane dotyczą grudnia i wskazują na wzrost cen gazu o 8,9% rok do roku, opału o 9,5%, energii cieplnej o 5,6%. Jeszcze bardziej, bo aż o 10,5% zdrożały usługi kanalizacyjne. Spory wzrost, o 7,3%, miał też miejsce w przypadku cen związanych z zaopatrywaniem w wodę 7,3%. W tempie wolniejszym niż inflacja tradycyjnie rosną natomiast ceny związane z wyposażeniem mieszkania. Tu wzrost wyniósł 2,4% wobec 2,6% w styczniu. Jest on spowodowany podwyżkami cen mebli, które częściowo rekompensowane są przez spadające ceny sprzętu AGD.Ponad 218 złotych miesięcznie na utrzymanie mieszkania Ostatnie statystyki GUS pokazujące kwotowo, ile przeciętny Polak wydaje co miesiąc na utrzymanie mieszkania pochodzą z końca 2010 roku (badanie „Warunki życia”). Wynika z nich, że średnio w 2010 roku wydatki wynosiły 199,9 zł. Na tę pozycję składają się, podobnie jak w przypadku koszyka inflacji, koszty czynszu, energii i wody. Na podstawie tempa wzrostu cen można szacować, że dziś na utrzymanie mieszkania czteroosobowa rodzina wydaje co miesiąc 873,4 zł wobec 869,9 zł przed miesiącem. W ciągu ostatnich 12 miesięcy koszty te podniosły się o ponad 50 zł. Ze szczególnie dynamicznym wzrostem kosztów utrzymania mieszkania mieliśmy do czynienia na przełomie 2012 i 2011 roku, kiedy to ceny tych dóbr i usług wzrosły o 1,9%. Najmocniej zdrożała wtedy energia (konsekwencja obowiązujących od stycznia nowych taryf za energię elektryczną i usługę jej dystrybucji), kanalizacja czy wywóz nieczystości. Polacy przeznaczają na utrzymanie mieszkania ok. 17% swoich dochodów rozporządzalnych. Katarzyna Siwek, Bartosz Turek Home Broker

Dobry początek roku dla budownictwa mieszkaniowego

Styczeń przyniósł dalsze ożywienie na rynku budownictwa mieszkaniowego. Wzrosła liczba wydanych pozwoleń, rozpoczynanych budów oraz więcej mieszkań oddano do użytkowania. Na tym tle pozytywnie wyróżniają się deweloperzy, którzy nie szczędzą nakładów na nowe inwestycje. Początek roku jest dla budownictwa mieszkaniowego pozytywny. Zgodnie z danymi GUS w styczniu polepszyły się wyniki we wszystkich badanych obszarach – liczby mieszkań oddawanych do użytkowania, liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto oraz liczby mieszkań, na których budowę zostały wydane pozwolenia. W pierwszym miesiącu roku były one odpowiednio o 13%, 7,7% oraz 10,7% wyższe niż w analogicznym okresie przed rokiem. Nie jest to sytuacja, której nie można było się spodziewać. Miesiąc temu GUS także odnotował dynamiczny rozwój we wszystkich badanych obszarach budownictwa mieszkaniowego.Deweloperzy nie zwalniają Nie bez znaczenia dla tych danych jest też wysoka dynamika wyników prezentowanych przez deweloperów. Nie szczędzą oni nakładów na nowe projekty, ale też po okresowym przestoju oddają do użytkowania coraz więcej mieszkań. Deweloperzy oddali w styczniu do użytkowania o 15% więcej mieszkań niż w analogicznym okresie przed rokiem. Największy progres jest też widoczny w liczbie mieszkań, na których budowę uzyskali pozwolenia (33,9%), a skromniejszy w obszarze rozpoczynanych budów (o 7,7%). Deweloperzy oddają klucze do „pokryzysowych” mieszkań W styczniu liczba mieszkań oddanych do użytkowania (11,6 tys. sztuk) nie jest już aż tak imponująca jak w grudniu (17,7 tys. szt.). Trzeba jednak pamiętać, że w ostatnim miesiącu roku oddawanych do użytkowania jest nawet kilkadziesiąt procent nieruchomości więcej niż średnio w pozostałych miesiącach roku. Cieszyć powinna jednak dynamika styczniowego wyniku, który opiewając na 11,6 tysiąca nowych nieruchomości był o 13% lepszy niż w styczniu 2011 roku. Spory wpływ na poprawę wyników w omawianym obszarze mają deweloperzy. Zgodnie z danymi GUS w grudniu oddali oni do użytkowania 3,7 tys. lokali, czyli o 15% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Wynik ten wpisuje się w widoczny od kilku miesięcy trend. Jest to wynik kończących się budów, których rozpoczęcie przypada na pierwszą falę pokryzysowego ożywienia.Budów mamy coraz więcej Choć początek roku nie jest popularnym okresem dla rozpoczynania nowych budów, to pozytywne dynamiki widoczne są także od miesięcy w tym obszarze. W grudniu było ich o 7,7% więcej niż w analogicznym okresie sprzed roku. W liczbach bezwzględnych oznacza to 6,7 tys. nowo rozpoczętych lokali. W tej kategorii motorem napędowym są głównie inwestorzy indywidualni. Co prawda spółdzielnie zanotowały prawie 170-proc. dynamikę wzrostu, ale udział spółdzielni w całym segmencie mieszkaniowym jest skromny. W styczniu rozpoczęły one budowę zaledwie 256 mieszkań. W przypadku inwestorów indywidualnych jest to 2915 nieruchomości. W ich przypadku względem pierwszego miesiąca 2011 roku widoczny był ponadto wzrost liczby rozpoczynanych budów na poziomie 13,8%. Wyniki deweloperów są równe rynkowej średniej. W styczniu 2012 rozpoczęli oni budowę o 7,7% większej liczby mieszkań, niż w analogicznym okresie przed rokiem. Pozwolenia płyną szerokim strumieniem Spory wzrost widoczny jest także w obszarze liczby mieszkań, na realizację których wydano pozwolenia. Jest to miara o najbardziej prognostycznym charakterze z poruszanych przez GUS w dzisiejszej publikacji. Wydane pozwolenia nie muszą bowiem przełożyć się na faktycznie rozpoczęte budowy, a tym bardziej na powstanie nowych nieruchomości. Pozwoleń wydano w styczniu o 10,7% więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W sumie było ich w pierwszym miesiącu 2012 roku 10,6 tysięcy. Największą w tej kategorii dynamikę wzrostu notują deweloperzy. Otrzymali oni w styczniu 2012 roku pozwolenie na budowę 5,5 tys. mieszkań. Jest to wynik o 33,9% lepszy niż w analogicznym okresie przed rokiem. Bartosz Turek Analityk rynku nieruchomości Home Broker

Ceny związane z utrzymaniem mieszkania rosną, ale wolniej

O 6% rok do roku podniosły się w styczniu ceny związane z utrzymaniem mieszkania i zakupem nośników energii. Ich tempo jest nadal wysokie, ale wyhamowuje, jak „cała” inflacja. Niektóre koszty związane z utrzymaniem mieszkania wciąż rosną jednak w zawrotnym tempie, na przykład ceny gazu i opału. Od dwóch miesięcy wzrost poziomu cen wyhamowuje – wynika z danych GUS. Podczas gdy w listopadzie inflacja wynosiła 4,8%, w grudniu było to już 4,6%, a w styczniu 4,1%. Najnowszy odczyt był niższy od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się, że styczniowa inflacja wyniesie 4,3%. W dalszym ciągu inflacja pozostaje jednak mocno powyżej celu Rady Polityki Pieniężnej. Dla Home Broker w danych dotyczących inflacji szczególne znaczenie mają te, które odnoszą się do kosztów utrzymania mieszkania i prowadzenia gospodarstwa domowego. A tu prawidłowością jest wzrost znacznie szybszy niż „całej” inflacji. W grudniu średnie ceny związane z utrzymaniem mieszkania były o 5,3% wyższe niż przed rokiem wobec wzrostu o 6% miesiąc wcześniej. Ogrzewanie drożeje najbardziej Większy wzrost, bo o 6%, mamy w przypadku cen zawężonych do użytkowania mieszkania i nośników energii. W tej pozycji mieszczą się koszty zakupu przez gospodarstwa domowe energii, wody oraz płatności czynszów. Tempo wzrostu tych cen też wyhamowało jednak względem grudnia, kiedy wynosiło 6,7% rok do roku. Standardowo w styczniu GUS nie wyszczególnił o ile zdrożała sama energia. Aby dokładnie sprawdzić, w jakim tempie rosną poszczególne pozycje związane z użytkowaniem mieszkania trzeba sięgnąć do danych grudniowych. Wynika z nich, że w perspektywie 12 miesięcy opał podrożał o 9,5%. Niewiele mniejsza podwyżka dotyczyła cen gazu (8,9%) i energii elektrycznej (6,8%). Najmniejsza podwyżka cen dotknęła energii cieplnej, za którą w grudniu 2011 roku trzeba było zapłacić o 5,6% więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Całe szczęście, ze  dotychczas sezon grzewczy był relatywnie łagodny. W efekcie nawet drożejące nośniki energii nie muszą przełożyć się na wyższe rachunki za całą zimę. Jak bowiem wynika z szacunków Home Broker od września do stycznia zapotrzebowanie na ogrzewanie było o 15,1% mniejsze niż średnio w ciągu 25 lat od 1980 roku.Tańszy sprzęt AGD Najmniej w ostatnim czasie rosły ceny związane z wyposażeniem i prowadzeniem mieszkania. Były one w styczniu o 2,6% wyższe niż w analogicznym okresie przed rokiem wobec wzrostu o 3% w grudniu. Mocniej w tej grupie rosły ceny mebli i wystroju mieszkania. Najświeższe dostępne obecnie dane (za grudzień) sugerują podwyżkę cen o 3,8%. Z drugiej strony cieszyć może fakt, że mniej niż przed rokiem zapłacić trzeba teraz za sprzęt gospodarstwa domowego (o 1%).217 złotych miesięcznie na utrzymanie mieszkania Ostatnie statystyki GUS pokazujące kwotowo, ile przeciętny Polak wydaje co miesiąc na utrzymanie mieszkania pochodzą z końca 2010 roku (badanie „Warunki życia”). Wynika z nich, że średnio w 2010 roku wydatki wynosiły 199,9 zł. Na tę pozycję składają się, podobnie jak w przypadku koszyka inflacji, koszty czynszu, energii i wody. Na podstawie tempa wzrostu cen można szacować, że dziś na utrzymanie mieszkania czteroosobowa rodzina wydaje co miesiąc 867,4 zł wobec 853,7 zł przed miesiącem. W ciągu ostatnich 12 miesięcy koszty te podniosły się o ponad 47,1 zł. Polacy przeznaczają na utrzymanie mieszkania ok. 17% swoich dochodów rozporządzalnych. Katarzyna Siwek, Bartosz Turek Home Broker

Deweloperzy oddali do użytkowania o 40% więcej mieszkań

Rok 2011 dla budownictwa mieszkaniowego był niewiele lepszy niż 2010. Pod koniec roku szczególnie mocno przyspieszyli deweloperzy. O 40% wzrosła liczba mieszkań oddawanych przez nich do użytkowania. Duży progres widoczny był także w liczbie rozpoczynanych budów i liczbie uzyskiwanych pozwoleń. Bilans budownictwa mieszkaniowego w 2011 roku był pozytywny. Dziś GUS podał dane o ostatnim miesiącu zeszłego roku. Łącznie w 2011 roku wydane zostały pozwolenia na budowę 184,1 tys. mieszkań. Jest to wynik o 5,2% lepszy niż w 2010 roku. Więcej było też rozpoczynanych budów – 162,2 tys., czyli o 2,6% więcej niż rok wcześniej. Spadek widoczny był w liczbie mieszkań oddanych do użytkowania. W 2011 roku powstało ich 131,7 tys. czyli o 3% mniej niż rok wcześniej.Tegoroczny grudzień był lepszy Dane GUS o budownictwie mieszkaniowym za sam grudzień mają jeszcze bardziej pozytywny wydźwięk. Względem analogicznego okresu przed rokiem polepszyły się wyniki we wszystkich obszarach – liczby mieszkań oddawanych do użytkowania (o 24,5%), liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto (o 13,3%) oraz liczby mieszkań, na których budowę zostały wydane pozwolenia (o 10,5%). W tych kategoriach wysoką dynamikę prezentuje sektor reprezentowany przez deweloperów. Nie szczędzą oni nakładów na nowe projekty, ale też po okresowym przestoju oddają do użytkowania coraz więcej mieszkań. Deweloperzy oddali w grudniu do użytkowania o 39,5% więcej mieszkań niż w analogicznym okresie przed rokiem. Duży progres jest też widoczny w liczbie mieszkań, na których budowę uzyskali pozwolenia (25%), a skromniejszy w obszarze rozpoczynanych budów (o 9,7%). 40% więcej lokali od deweloperów Koniec roku jest tradycyjnie okresem, w którym mamy do czynienia z kumulacją oddawania nieruchomości do użytkowania. Grudzień tego roku był jednak jeszcze lepszy od poprzedniego. W zeszłym miesiącu oddano do użytkowania 17,7 tys. lokali, czyli o 24,5% więcej niż w 12 miesiącu 2010. Przyspieszenie pod koniec roku pozwoliło w dużym stopniu nadrobić spowolnienie z jego początku. Gdyby bowiem rozważyć skumulowane dane za cały 2011 rok, wciąż widoczny jest spadek względem 2010 (o 3%). Kolejne dane GUS pokazywały, że pod koniec 2011 roku miesiąca na miesiąc skala tego spadku malała. Największy wpływ na poprawę wyników w omawianym obszarze mają deweloperzy. Zgodnie z danymi GUS w grudniu oddali oni do użytkowania 7,3 tys. lokali, czyli o 39,5% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. W ujęciu skumulowanym w ciągu całego zeszłego roku deweloperzy oddali do użytkowania 50,2 tys. lokali, czyli wciąż o 6,2% mniej niż przed rokiem. Dane urzędu statystycznego pokazują jednak, że w ostatnich miesiącach dynamicznie rosła liczba mieszkań oddawanych do użytkowania przez deweloperów. Coraz częściej są to mieszkania dostosowane do obecnego popytu. Przeciętny metraż lokali budowanych przez deweloperów systematycznie maleje.Głośny kryzys nie odciska piętna na „mieszkaniówce” Pozytywne dynamiki widoczne są także od miesięcy w obszarze liczby mieszkań, których budowa jest rozpoczynana. W grudniu było ich o 13,3% więcej niż w analogicznym okresie sprzed roku. W liczbach bezwzględnych oznacza to 9,1 tys. nowo rozpoczętych lokali. Warto zauważyć, że średnia dla ostatnich 12 miesięcy to 13,5 tys. lokali, przez co grudniowy wynik wydaje się skromny. Trzeba jednak pamiętać, że ostatnie miesiące roku są okresem, w którym sezonowo maleje liczba mieszkań, których budowa jest rozpoczynana na rzecz liczby lokali oddawanych do użytkowania. Niewielką dynamikę wzrostu liczby rozpoczynanych budów widać też na podstawie danych skumulowanych za okres od stycznia do grudnia 2011 roku. Łącznie rozpoczęto w tym czasie budowę 162,2 tys. mieszkań, czyli 2,6% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. W tej kategorii motorem napędowym są głównie inwestorzy indywidualni. W ich przypadku względem 12 miesiąca 2010 roku widoczny był bowiem wzrost liczby rozpoczynanych budów na poziomie aż 34,1%. W liczbach bezwzględnych oznacza to rozpoczęcie budowy 3,1 tys. nowych lokali. Gorzej na tym tle wypadają deweloperzy. Co prawda w grudniu 2011 roku rozpoczęli oni budowę o 9,7% większej liczby mieszkań, ale segment ten odnotował mniejszą dynamikę niż cały sektor budownictwa mieszkaniowego.   Deweloperzy chcą pozwoleń Niewiele mniejszą dynamikę widać było w grudniu w obszarze liczby mieszkań, na realizację których wydano pozwolenia. Jest to miara o najbardziej prognostycznym charakterze z poruszanych przez GUS w dzisiejszej publikacji. Wydane pozwolenia nie muszą bowiem przełożyć się na faktycznie rozpoczęte budowy, a tym bardziej na powstanie nowych nieruchomości. Pozwoleń wydano w grudniu o 10,5% więcej niż w analogicznym okresie rok wcześniej. W sumie było ich w 12 miesiącu 2011 roku 15,3 tysięcy. Pozytywny wydźwięk mają też dane skumulowane od stycznia do grudnia. Zgodnie z nimi organy administracyjne pozwoliły na budowę 184,1 tys. mieszkań, a więc o 5,2% więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem.   Bartosz Turek Analityk rynku nieruchomości Home Broker